Author: kavka


złota bańka Rushdiego


„Bańka to rzecz krucha i często wieczorami moi rodzice-belfrzy rozmawiali z niepokojem o tym, że może pęknąć. Martwiło ich podejście do poprawności politycznej, martwiło ich co spotkało innych znajomych wykładowców: gdy w telewizji dwudziestoletnia studentka z odległości dziesięciu centymetrów wykrzykiwała w twarz ich koleżance wyzwiska,...

nie uznaję czytelniczych grzechów


Środek dnia. Gdzieś pomiędzy drugą a trzecią kawą. Pomiędzy kawą a zimnym, nadgryzionym obiadem. Dzień pracownika. Wiem, że nie powinnam czytać, ale mam chwilę przerwy i potrzebuję przenieść się myślami, gdzieś, gdzie nie ma białych fartuchów ani tony papierów do wypełnienia. To moja własna psychiczna...

Każdy chciał być archeologiem.


Każdy chciał być archeologiem. Najlepiej takim jak Indiana Jones, albo piękna Lara Croft. Jakie masz wyobrażenie o archeologii? O tak, schludne wdzianko w kolorze khaki albo piasku pustyni, kapelusz na głowie, delikatny make-up. Żar leje się z nieba, ale jakimś sposobem nie jesteś spocony, lasso...

„Dwa oblicza” to niedopowiedzenie. „Dwadzieścia oblicz” byłoby bliższe prawdy…


Musicie wiedzieć, że jestem przekonana, że mam szczęście spotykać fantastycznych ludzi w moim życiu. Uważam też, że pomimo wielu porażek, które zaliczyłam i zaliczam nadal – mam szczęście. Mam szczęście do cudownych nauczycieli i mentorów; mam szczęście do wykorzystywania choć najmniejszych sytuacji, aby przekuć je...

Dan, Dan… Oh, Dan…


Od kilku dni tłukę się z myślami czy napisać o „Początku” Dan Browna. Lubię pisać dobrze. Zwyczajnie, wyznaję zasadę, że jeśli o kimś mówię – to dobrze, jeśli miałabym powiedzieć coś złego – wolę nie mówić (zdarzają się drobne wyjątki w postaci sytuacji, w których...