Author: kavka


O kilku godzinach w towarzystwie fok, wielorybów i żarłaczy


Była godzina 13. Albo kilka minut po. Snułam się pomiędzy głaskaniem obrażonego na mnie od rana kota, a doprawianiem obiadu. Nie wyglądałam za okno, nie chcąc psuć sobie resztek dobrego nastroju, jaki pozostał we mnie od wczorajszego wieczoru, kiedy to delektowałam się suszonymi pomidorami i...