Literatura piękna


bardzo mi smutno. „Stancje”


Kończąc czytanie napisałam wiadomość do pewnego Pana: „Kończę książkę. Ona też jest jakaś smutna. Wszystko dzisiaj jest smutne. Deszcz za oknem dzisiaj smutno pada. Kraków jest smutny. I brama, w której przed pracą wypaliłam papierosa. I ta książka też jest smutna.” Po pierwsze to woziłam...

podmuch tego, co było.


Kiedy czytam w głowie układają  się obrazy. Bohaterzy mają wąsy, okulary w rogowych oprawach, są przystojni, albo nie, czasem mają twarze moich przyjaciół, czasem są jakimiś widmami mojej wyobraźni. W mojej głowie panuje swoboda wszystkiego i śmiem twierdzić, że w niej właśnie powstają najlepsze filmy,...

kolejny powrót do przeszłości


Mam ostatnio czas rozpamiętywania tego, co wydarzyło się już dawno temu. A może tylko kilka dni wcześniej. Czas bieganie w końcu tylko w jemu wiadomym tempie i czasem kusi na pokuszenie. W każdym razie wszystko zaczęło się od tego, że musimy się wyprowadzić i przeprowadzić....

ach, te baby!


Zdarza mi się mieć koleżanki, ale nie za dużo. Z kobietami nigdy nie było mi po drodze. Wystarczyła mi moja siostra i mama, siostra mojej mamy, siostra taty – szalone ciotki kochane, babcie – równie szalone. Nie mam normalnych kobiet w rodzinie, co oczywiście wzbudza...

i stała się ciemność.


W sobotni wieczór siedziałam rozbawiona na krakowskim Kazimierzu. Ul. Józefa wrzała jak zawsze, emanując chichotami, alkoholowym wyziewem i pięknymi ludźmi z wielu miejsc na świecie. Miło. Kolorowe, metalowe krzesła podpierały białą ścianę małej knajpki, w której brakowało goryczkowego piwa, przy halogenowym barze piętrzyli się amatorzy...