Literatura piękna


i stała się ciemność.


W sobotni wieczór siedziałam rozbawiona na krakowskim Kazimierzu. Ul. Józefa wrzała jak zawsze, emanując chichotami, alkoholowym wyziewem i pięknymi ludźmi z wielu miejsc na świecie. Miło. Kolorowe, metalowe krzesła podpierały białą ścianę małej knajpki, w której brakowało goryczkowego piwa, przy halogenowym barze piętrzyli się amatorzy...

Guzikologia


Mam swoje ulubione bajki. Możecie wierzyć lub nie, ale uważam, że pielęgnowanie w sobie dziecka jest jednym z naszych podstawowych zadań. Często o tym zapominam, a potem jest mi wstyd. Kiedy staram się sobie przypomnieć jaki świat był cudowny, kiedy byłam mała, jak bardzo zadziwiało...