w życiu to jest wszystkiego „Po trochu”


Przez trzynaście lat mieszkałam w Binarowej, tuż koło Biecza. Od piątego do 18 roku życia. Chyba najbardziej to ja się czuję, że jestem właśnie z Binarowej. Może dlatego, że wieś, to jednak wieś i nikt wspomnień ze wsi Ci nie zabierze. Czasem, kiedy siedzimy sobie...

nie okładka zdobi książkę. niekoniecznie…


Uwielbiam jeść. Kocham. Lubię gotować i konsumować. Lubię wyjść do knajpy, lubię sprawdzić food truck’a, lubię zupę tajską mojej mamy i jej gulasz z daktylami; kocham gołąbki mojej babci – na pewno wiecie o czym mówię:) Bywa z jedzeniem różnie. Czasem jest tak, że ugotuję...

w krainie ciszy.


„Dawałem mu wolną rękę, bo wiedziałem, że jest szczęśliwy. Aż pewnego dnia przyszło mi do głowy,że są tacy bracia, którzy mimo że żyją podobnie jak inni, nie są ubodzy, bo cieszą się bogactwem, do którego tylko oni mają dostęp, rozumie mnie monsinior? bo nawet jeśli...

Bywają książki mądre i piękne.


Moja babcia Marysia była nauczycielką biologii. Jest nadal, bo kiedy jest się nauczycielem z powołania chyba nigdy nie przestaje się nim być. Żałuję, że wiele wspomnień mamy wymazanych, zakopanych gdzieś głęboko. Może zastępujemy je nowymi, może po prostu czas bywa i w tym wypadku nieubłagany....

Oni nas zastąpią?


Jechaliśmy na wycieczkę. Ja i mój przyjaciel. Weekendy bywają naprawdę ciekawe, jeśli potrafisz je zorganizować. Nie bez powodu lubię samą drogę – wsiadasz do samochodu, zamykasz drzwi, zapinasz pas. Wszystko jest ciekawe: radio, z którego nie słychać już spikera cedzącego ostrych słów. Za oknem przesuwają...